Andiamo in spiaggia, czyli chodźmy na plażę :-) Cz 1. Puglia

Wybrzeże Puglii to 800 kilometrów niezwykłych wrażeń, to 800 kilometrów radości i możliwości cieszenia się wolnym czasem . Ale zacznijmy od początku…

Puglia ma wyjątkowe położenie, ponieważ jej wybrzeże znajduje się nad dwoma morzami – od wschodniej części nad Morzem Adriatyckim, natomiast od zachodniej nad Morzem Jońskim. Odległość między tymi wybrzeżami nie jest daleka – około 60 km w linii prostej, więc zdecydowanie warto, aby w trakcie podróży po tym regionie odwiedzić obie strony.

Całe wybrzeże jest bardzo zróżnicowane pod kątem plaż – można znaleźć tu zarówno szerokie, piaszczyste plaże, kameralne piaszczysto-żwirkowe zatoczki, jak i dzikie, skaliste klify.

Na wschodnim wybrzeżu, czyli  w części adriatyckiej w większości plaże są piaszczyste i rozległe, zejścia do wody łagodne i płytkie. Odcień wody jasny, turkusowy. Na części Jońskiej dominują skaliste plaże, ale i tu znajdziemy zarówno strome klify, jak i zagospodarowane, prywatne plaże, do których są specjalne zejścia do wody.

Zarówno dla turystów, jak i mieszkańców regionu, którzy tylko chcą ruszyć się z domu czeka mnóstwo możliwości spędzenia czasu na plaży –  w resortach z pełną infrastrukturą, prywatnych plażach z dostępem do leżaków i parasoli, jak i na zupełnie dzikich plażach prażąc się na pełnym słońcu.

lidoverde
Piaszczysta plaża od strony Adriatyku – Lido Verde

Zatem przejdźmy do konkretów. Chcemy podać Wam kilka praktycznych informacji, które mogą Wam ułatwić planowanie wyjazdu i budżetu.

Przede wszystkim musicie wiedzieć, iż większość plaż w tym regionie jest płatna i to może co niektórych zaskoczyć bo wydatek nie jest mały. Za dzień plażowania na zamkniętej plaży trzeba założyć od około 60 do 120 złotych za dwie osoby.  Oczywiście zależy to od jej rodzaju i dostępnej tam infrastruktury.

Ceny kształtują się następująco:

  • wypożyczenie leżaka to koszt od 4 do 8 euro za osobę/dzień
  • wypożyczenie parasola to koszt od 4 do 8 euro za dzień
  • na niektóre plaże od powyższych cen jednostkowych płaci się również za wstęp – i tu kolejne 4-8 euro za osobę

I nie ma tu znaczenia czy wchodzi się na godzinę czy na cały dzień – stawka jest jedna.

Dość często dostępne są pakiety np. parasol + 2 leżaki, parasol + krzesło, co zazwyczaj jest trochę korzystniejszą opcją.

Oczywiście zawsze można kombinować i np. wziąć tylko 1 leżak albo nie brać parasola, kto co lubi i jaki chce mieć komfort, jednak w okresie wakacyjnym w tym regionie panują naprawdę wysokie temperatury i całodniowe, prażące słońce, więc bez kawałka cienia nie będzie łatwo wytrzymać.

lido2
Ciekawostka. Na niektórych prywatnych plażach można skorzystać z dostępnych dla gości grilli. W tym miejscu swój posiłek jednocześnie może przygotowywać nawet 10 osób

Jest też drugie wyjście – możecie szukać publicznych plaży, za które nie płacicie, natomiast tam nie ma możliwości wynajmu sprzętu plażowego, co oznacza, że musicie mieć ze sobą ręczniki, karimaty czy parasol. W takich miejscach bardzo rzadko jest również dostępny publiczny prysznic, a to przy dość słonej wodzie pożądana rzecz. Druga kwestia to standard plaż bezpłatnych. Zazwyczaj są to dzikie miejsca, bardzo zaniedbane. Korzystają z nich głównie miejscowi, zajmując fragment skalnej półki lub przestrzeni na kamieniach. Zdarzają się jednak darmowe perełki jak widoczna na naszej stronie głównej miejska, piaszczysta plaża w Gallipoli, która jest niepowtarzalna. Jeśli jesteście w Gallipoli – nie możecie tego ominąć (plaża znajduje się przy porcie od strony centro storico).

lido
Rzadkość. Piaszczysta publiczna plaża, a właściwie wąski kawałek wbity między dwie zamknięte i odgrodzone plaże prywatne.

Kolejna opłata związana jest z parkowaniem samochodu. Zazwyczaj parkingi znajdujące się bezpośrednio pod tymi plażami również są płatne, dlatego jeśli tylko dacie radę to szukajcie wolnych miejsc do zaparkowania nieco dalej.

Zaczynając naszą podróż od Bari na południe poniżej kilka informacji i wskazówek dotyczących plaż.

Prowincja DI BARI

W samym Bari znajdziecie kilka plaż miejskich, co oznacza bardziej zatłoczone, szczególnie w weekendy  lub w sierpniu (wtedy Włosi mają wakacje). Jednak ta część wybrzeża to głównie plaże piaszczyste i często bezpłatne. Do polecenia przez nas:

W Bari : Lido Adria, Lido Massimo, Lido Trullo
Torre a Mare (14 km na południe od Bari) : Lido Azzurro, Lido San Giorgio
Później jadąc dalej na południe możecie zatrzymać się w Mola di Bari, np. Lido Calarena

Następny przystanek to Polignano e Mare wyjątkowa plaża – widok na zatokę zapierający dech w piersi, niesamowite otoczenie plaży Cala San Giovanni–  niewielkiej zatoczki, naturalnie wyrzeźbionej między klifami (to ta plaża z tytułowego zdjęcia tego artykułu)

Oddalone zaledwie o 9 km na południe miasteczko Monopoli to jedno z najbardziej tętniących życiem miejsc tego wybrzeża. W ciągu dnia można wygrzewać się tu na piaszczystej plaży, a wieczorami bawiąc się w plażowych dyskotekach na świeżym powietrzu.

Polecane miejsca: Purple Beach z pełnym kalendarzem ciekawych wydarzeń i koncertów

Prowincja DI BRINDISI

Kolejny etap to już część wybrzeża w okolicach Torre Canne, Ostuni i Brindisi – kilometry pięknych piaszczystych plaż, zarówno publicznych, jak i prywatnych.

Polecamy: Lido Verde i Lido Bizzarro w Torre Canne – dość szerokie plaże prywatne w umiarkowanych cenach (około 18 km od Ostuni) lub Lido Morelli i Rosa Marina w La Marina di Ostuni (9 km od Ostuni), ale tu już same plaże są węższe.

W okolicy samego Brindisi możecie odwiedzić publiczną plażę Arca di Noe.

Prowincja DI LECCE

To region najczęściej określany jako półwysep Salento – wyjątkowo chojnie obdarowany przez naturę w liczne plaże piaszczyste i skaliste i niezwykłe widoki. To tu spotyka się Morze Adriatyckie z Morzem Jońskim. I to właśnie tu zlokalizowana jest ogromna ilość miasteczek i kurortów z fantastycznie zaadoptowanym wybrzeżem.

Jadąc na południe od stolicy tego regionu, czyli miasta Lecce warto zobaczyć poniższe miejsca.

Roca Vecchia – idealne miejsce na romantyczną kąpiel w szmaragdowej wodzie niedaleko ścian jaskini Poesia Piccola. Torre dell’Orso z szeroką zatoką i charakterystycznymi bliźniaczymi klifami na środku. Alimni charakteryzujące się małymi zatoczkami z często mocno wiejącym wiatrem, dlatego jest popularnym miejscem wśród surferów. Okolice Otranto – Baia delle Orte – morze tutaj wygląda niesamowicie, ale przygotujcie się na skaliste klify.

Po Otranto docieramy do zupełnie dwóch wyjątkowych miejsc – Santa Cesarea Terme i Castro. Miasteczka te położone są w bliskiej odległości od siebie, a dzieli je kilkukilometrowa serpentyna z oszałamiającymi widokami. To miejsca to raj dla osób, które kochają chodzić po skałach, ale też snurkować z maską podziwiając podwodne życie. W kurorcie Santa Cesare T. polecamy spędzić jeden dzień lub chociaż kilka godzin w Caicco Balneare – magicznym miejscu nad samym morzem, gdzie możecie opalać się i kąpać w cudownej, przezroczystej wodzie, przepływając przez wąskie korytarze między skałami. Wrażenia obłędne. Miejsce to jest płatne – wstęp 6 euro za osobę + po 6 euro za leżak i parasol, ale naprawdę warto.

Później warto zobaczyć Santa Marina di Leuca, która znajduje się na samym cyplu tego półwyspu i w ogóle samego obcasa. Najlepszą opcją na odkrywanie tego miejsca będzie wycieczka lokalnymi łódkami albo statkiem, które opływają okoliczne wybrzeże i dopływają do znajdujących się w tej okolicy wielu jaskiń. Natomiast niedalekie Ciolo – Marina di Novaglie, gdzie woda ma intensywne kolory zieleni i granatu jest stworzone dla wielbicieli głębokiego nurkowania.

Kolejny przystanek na naszej plażowej trasie to słynne Gallipoli, które jest już bardziej turystycznym miejscem, a więc też bardziej zatłoczonym. Natomiast jest to na pewno miejsce trendy z piaszczystymi plażami, na których jest gwarno i rozrywkowo. Fajnie jest być tam późnym wieczorem oglądając zachód słońca nad morzem Jońskim, a później bawiąc się w jednym z wielu plażowych klubów. Polecane miejsca: Banzay Beach, Holiday Beach czy Lido Mar y Sol.

I ostatnie już miasteczko, o którym chcemy Wam wspomnieć na półwyspie Salento to Porto Cesareo. To miejsce słynne jest z fantastycznych białych plaż i przeźroczystego morza, dlatego wokół zlokalizowanych jest wiele hoteli i resortów, my polecamy: Bacino Grande i Le Dune.

Prowincja DI TARANTO

Wybrzeże w okolicy Taranto to kolejne kilometry plaż, jednak w odróżnieniu od poprzednich prowincji dużo bardziej skaliste z dzikimi zejściami do morza lub na prywatnych plażach specjalnie przygotowanymi zejściami w postaci mostków lub drabinek.Ze względu na niedaleką odległości dość dużego miasta i liczną populację ceny wejsć i wynajmu sprzętu są też wyższe.

Tutaj polecamy Wam dwa miejsca – Yachting Club w Taranto z pełną infrastrukturą wodno-leżakową i pyszną pizzą z pieca, a wieczorami odbywające się tam seanse filmowe lub kameralne koncerty na świeżym powietrzu. A drugie miejsce to jeszcze mało popularne, niedawno otwarte Lamaree Lido w Taranto-Lama z rzadko spotykaną na tak gorących terenach piękną zieloną trawą.

Prowincja DI FOGGIA

Ostatni etap naszych plażowych podróży po wybrzeżach Puglii to region znany głównie z fantastycznego Półwyspu Gargano zwany również Ostrogą włoskiego buta oraz pobliskich małych wysepek Tremiti. Ta część Puglii znana jest z pięknych plaż, cudownych miejsc do nurkowania w Adriatyku, ale też położonych tu jezior jak np. Lago di Varano. Stąd w okresie wakacyjnym jest częstą destynacją wśród turystów. Wśród wartych szczególnego polecenia są okolice Peschici z dziką, lecz popularną plażą Zaiana lub bardziej spokojną Baia di Calenella. Trochę dalej znajduje się miejscowość Vieste ze słynnym, wysokim monolitem stojącym na jednej z plaż. Warto zrelaksować się na jednej z nich jak np. Lido Approdo, Lido Vieste Marina lub Spiaggia Lunga.

 

 

 

 

 

 

3 Comments Add yours

  1. Soniaa pisze:

    A jak z czystością plaż, słyszałam że na południu jest brudno ?

    1. Kriss pisze:

      Jeśli chodzi o plaże płatne to jest bardzo czysto, rzeczywiście można trafić na zaniedbane dzikie plaże, ale to Włochy… tu wszystko ma swój urok 🙂

  2. ciekawski pisze:

    Czy ktoś tam uprawia parawaning ? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *