Rytm włoskiego życia wyznacza jedzenie | pora na lunch

Południe Włoch latem w środku dnia to szczyt upału. Życie uliczne w miastach i miasteczkach zamiera, zamykają się witryny sklepowe, a Ci którzy mogą chowają się przed słońcem i zaczynają lunch. W restauracjach nie wszystkie dania z karty są dostępne o tej porze i nie każda pizzeria otwiera się w porze lunchu. Podróżujemy z małym wielbicielem pizzy, więc zwykle udaje się nam znaleźć miejsca, które ją serwują pomimo 40 stopniowego upału i konieczności  rozgrzania pieca do bardzo wysokiej temperatury. Podczas ostatnich wakacji w Kampanii oczekując na zamówienie rozmawiałam z  pracownikiem pizzerii, który opowiedział mi, że w piecu utrzymuje temperaturę około 450 st. C, a pizza trafia do niego na około 50 sekund.

dsc01043

Wracając do sedna sprawy: co radzę zjeść na lunch będąc na południu Włoch? Dla mnie fenomenem jest tavola calda (dosłownie ciepły stół), czyli forma gotowego jedzenia dostępna w małych  sklepikach. Turyści kojarzą tavola calda z jedzeniem słabej jakości, sprzedawanym z podgrzewaczy bo najczęściej spotykaną formą jest  pizza al taglio, czyli pizza z podgrzewacza podzielona na kwadratowe porcje. Pytajcie Waszych gospodarzy o sprawdzone miejsca, albo wybierajcie miejsca nastawione na różnorodność, oferujące specjały lokalnej gastronomii. Szukajcie arrancini (kulki, lub inne kształty uformowane z ryżu, smażone we fryturze, które mogą być wypełnione serem mozarella, szynką, zielonym groszkiem, szpinakiem), braciole di melanzane (rodzaj klopsików z bakłażana i bułki tartej, czasem z dodatkiem tuńczyka lub innej ryby), faszerowane warzywa, pollo alla brace (kurczak z grilla, który na południu Sycylii podawany był z salsą z oliwy, pietruszki i rozmarynu!), lasagna, parmigiana, czy sałatka z ośmiornicy (insalata di polpo) – wszystko dostępne na miejscu i na wynos.

img_1301

Włosi uwielbiają tavola calda, bo to część ich kultury. To jedzenie, które mogą zabrać do domu, biura, lub na plażę. My uwielbiamy tavola calda bo jest to jedzenie przygotowywane na miejscu, świeże i smaczne, przeważnie na bazie lokalnych składników i tradycji. To potrawy, które nadają się do jedzenia na zimno. To także lekki posiłek w stylu makaronu (na zimno), rybnej sałatki, albo kanapki o nazwie panini. Warto czytać skład kanapkowego menu, bo często te z innym serem niż mozzarella podawane są na zimno (panini caldi).

img_5518

W weekendy w porze lunchu, kiedy większość Włochów spędza na plaży cały dzień, rozpoczyna się swoista plażowa uczta. Zbierają się tam od rana rozkładając charakterystyczne małe leżaki otoczone wbitymi w piasek parasolami. W gronie rodziny i znajomych spożywają lunch, który przechowywany jest w lodówkach turystycznych wypełnionych sałatkami, zakupami z „tavola calda” i orzeźwiającymi owocami pokrojonymi wcześniej w domu, takimi jak brzoskwinie i arbuzy.

Przygotujcie się na to, że zwykle od godziny 15 właściciele zamykają restauracje i kolejne oblężenie przeżywają dopiero od godziny 21.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *